Recenzje trylogii Jonasa Gardella „Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek”

„Polskiemu środowisku LGBT ta książka może dać nadzieję. Atmosfera wokół legalizacji związków partnerskich, jaka panuje u nas, przypomina dyskurs w Szwecji lat osiemdziesiątych. Bohater(k)om tamtych dni na pewno nie przyszłoby do głowy, że za kilkadziesiąt lat będą mieli takie prawa jak heteroseksualiści. Szkoda tylko, że jesteśmy ponad trzydzieści lat do tyłu i na zmiany musimy jeszcze poczekać.”

http://szuflada.net/nigdy-nie-ocieraj-lez-bez-rekawiczek-3-smierc-jonas-gardell/

 

„Długo czekałam na ten tom, ale było warto. Rewelacyjna, warta przeczytania pozycja, choć przyznam, lekka nie jest, przyda się jakaś lżejsza odskocznia, po tej „nierealnej rzeczywistości” jak pisał autor.”

https://zaratustra666.wordpress.com/2015/01/23/jonas-gardell-nigdy-nie-ocieraj-lez-bez-rekawiczek-smierc-czytam/

Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek nie jest zwykłą książką. Można o niej powiedzieć, że jest lekturą bardzo dobrą, albo bardzo złą. Że mieszanie danych z fabułą wywołuje chaos, który utrudnia czytanie. Że jest w niej za dużo danych, a za mało bohaterów, którzy zostali w tak świetny sposób przedstawieni. Można powiedzieć cokolwiek, ale chyba nie sposób przejść obok niej obojętnie. Bo to nie jest tylko książka. Jak pisze na samym początku: To sposób na to, by uczcić, opłakać i zapamiętać. To walka pamięci z zapomnieniem.”

http:/http://www.obliczakultury.pl/literatura/kultura/literatura-faktu/4571-nigdy-nie-ocieraj-lez-bez-rekawiczek-1-milosc-jonas-gardell-recenzja