Pierwsze recenzje trylogii Jonasa Gardella w przekładzie Katarzyny Tubylewicz :)

Anioły w Sztokholmie

pobrane

„Jeśli już musisz zajmować się ocieraniem łez, rób to w rękawiczkach ochronnych” – mówi jedna pielęgniarka do drugiej, nazbyt gorliwie zajmującej się pacjentem. Scenka rozgrywa się na oddziale chorób zakaźnych, personel medyczny ma obowiązek nosić maski i rękawice ochronne, w łóżku umiera nienaturalnie wychudzony mężczyzna. To Rasmus, ofiara „pedalskiej dżumy”. Są lata 80., na świecie panuje już panika przed AIDS, wiedza o chorobie jest dopiero w powijakach.

W retrospekcjach poznajemy dzieciństwo i młodość Rasmusa – wrażliwego chłopca ze szwedzkiej prowincji, i Benjamina – wychowanego w moralistycznym rygorze (choć – wbrew literackim kliszom – również w domu pełnym miłości) świadka Jehowy. Od początku czujemy, że ich przeznaczeniem jest spotkanie, ale nim do niego dojdzie w wigilijny wieczór 1982 roku, poznajemy historię ich zmagania z własną seksualnością, społeczno-polityczne tło (po kilku latach rządów centroprawicowych premier Olof Palme właśnie wrócił do władzy) i – za sprawą publicystycznych wstawek – historię walki o równouprawnienie szwedzkiego ruchu LGBT.

„Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Miłość” (W.A.B., przeł. Katarzyna Tubylewicz) to pierwszy tom powieściowej trylogii Jonasa Gardella, której telewizyjna adaptacja odniosła w Szwecji ogromny sukces. Podtytuły dwóch kolejnych to „Choroba” i „Śmierć”. Pomysł podobny jak w dramacie „Anioły w Ameryce” Tony’ego Kushnera – empatyczny obraz społeczności gejowskiej pełen wykraczających poza stereotypy portretów, a zarazem diagnoza ducha stanu społeczeństwa zmuszonego do konfrontacji z innością. Tym, którzy uważają Szwecję za jedno z najbardziej otwartych społeczeństw świata, da do myślenia, że do połowy lat 40. homoseksualizm był tu karalny, do końca lat 70. był wpisany na indeks chorób, a w latach 80. największa szwedzka gazeta odmawiała publikowania nekrologów podpisanych przez partnerów zmarłych tej samej płci.
Juliusz Kurkiewicz, Gazeta Wyborcza
Cały tekst: http://wyborcza.pl/piatekekstra/1,137627,15739281,Kurkiewicz_w_ksiegarni___poleca_nowosci_tygodnia.html#ixzz3D7OSGnU0

 

Miłość w czasach zarazy
jonas-gardell-nigdy-nie-ocieraj-lez-bez-rekawiczek-2-choroba-cover-okladka
„Drugi tom szwedzkiej trylogii Jonasa Gardella „Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek” nosi tytuł „Choroba” (W.A.B., przeł. Katarzyna Tubylewicz) i jest jeszcze lepszy niż pierwszy – „Miłość”. Tym razem autor zrezygnował z ryzykownych, patetycznych fragmentów, trzymając się konkretu, a gdzie trzeba, pozwalając sobie na liryzm wysokiej próby. Przypomnę, że poznajemy losy grupy homoseksualnych przyjaciół w Szwecji w latach 80., gdy obfite żniwo zbierała epidemia AIDS. Na pierwszym planie znalazła się miłość Rasmusa, cichego chłopca z niewielkiej mieściny na południu Szwecji, i Benjamina, gorliwego świadka Jehowy. W „Chorobie” dwaj bohaterowie dokonują coming outu. Rodzice Rasmusa to akceptują, ale rodzice Benjamina, choć kochają swoje dziecko, muszą postąpić zgodnie z zasadami wiary i się go wyrzec. Mężczyźni zamieszkują wreszcie razem, ale na ich szczęściu kładzie się cieniem „pedalska zaraza”.

Gardell zdecydował się na achronologiczną narrację, dzięki czemu czytelnik ma okazję na nowo towarzyszyć już zmarłym bohaterom.

Najciekawsze jest tło społeczne. W Szwecji, dzisiejszym wzorcu tolerancji, zupełnie serio rozważano stworzenie bazy danych na temat osób zakażonych HIV, ich izolację na którejś z wysp, a nawet przymusowe tatuowanie nosicieli wirusa. Świetna i mocna rzecz.”

Juliusz Kurkiewicz, „Gazeta Wyborcza” http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132751,16511389,Kurkiewicz_w_ksiegarni__Oto_nowosci_tygodnia.html