„Pępowina” Majgull Axelsson w moim przekładzie – już w kwietniu w księgarniach

AxelssonPepowinaMajgull Axelsson, „Pępowina”, przekład Katarzyna Tubylewicz

 

Najnowsza powieść Majgull Axelsson o ciemnych stronach macierzyństwa.

„Może jest tak, że wyobcowanie rodziców zagnieżdża się w dziecku, że czyni je obcym dla samego siebie i całego świata. Tak jak było kiedyś z moją matką i jak zawsze będzie z moją córką”. Jak duży jesz nasz wpływ na własne życie? Czy sami siebie stwarzamy, czy może nasz los jest z góry przesądzony?
Małe szwedzkie miasteczko. Jesienny sztorm. Nadciąga powódź. Grupa mieszkańców znajduje schronienie w restauracji Minny. Z czasem aż trudno uwierzyć, że to przypadek ułożył listę przepełnionych trwogą gości… Restauracja staje się dla nich więzieniem. Schwytani w pułapkę, z godziny na godzinę coraz bardziej rozpaczliwie wypatrują ratunku. Stres wyzwala w nich skrajne emocje, uwalnia demony przeszłości, na jaw wychodzą coraz mroczniejsze tajemnice…

W swojej najnowszej powieści Axelsson pokazuje, jak głęboko potrafią tkwić rany zadane w dzieciństwie. Nie chcąc powtarzać błędów rodziców, niektóre dorosłe matki wychowują swoje dzieci dokładnie na odwrót w stosunku do tego, jak same były wychowywane – czym wyrządzają im jeszcze większą krzywdę. Opowiedziana w „Pępowinie” historia stanowi dowód na to, że nadmiar miłości może być równie katastrofalny w skutkach jak jej brak.

Można by tę książkę nazwać opowieścią o spotkaniu, które doprowadza do przełomu w życiu bohaterów. Nie sposób jednak uciekać się do uproszczeń, kiedy chce się coś powiedzieć o formie tej powieści. Szkielet fabularny mógłby posłużyć tysiącom lekkich historii z happy endem, jakie zapomina się zaraz po przeczytaniu. „Pępowina” jest przykładem na to, jak z pozornie zbanalizowanym tematem rodzinnych obciążeń radzi sobie wybitna pisarka. Axelsson  pokazuje antyczną wręcz tragedię zupełnie bez patosu, które niechybnie oddziałałby na emocje, ale i tak wstrząsa czytelnikiem do głębi. Jak zawsze.

Marta Mizuro, „Zwierciadło”

W „Pępowinie” Majgull Axelsson po raz kolejny udowadnia, że jest jedną z najlepszych współczesnych pisarek. Czytać tę pełną życia prozę to czysta przyjemność.
„Tidningen Vi”

Mocne przeżycie.
„Kristianstadsbladet”

Bez dwóch zdań Axelsson ma talent do opowiadania historii i budowania napięcia.
„Helsingborgs Dagblad”

Byłoby całkiem nieźle, gdyby w literaturze zapanował „axelssonizm”, czyli moda na ciekawe i skomplikowane bohaterki. Ta szwedzka pisarka potrafi bowiem pisać o kobietach tak, że trudno uwolnić się od jej sugestywnych postaci.

Justyna Sobolewska, „Tygodnik Powszechny”

Wydawnictwo W.A.B., książka ukaże się w księgarniach 3 kwietnia 2013

28.Majgull.Axelsson.press

Majgull Axelsson, fot. Cato Lein

 

UWAGA!

Majgull Axelsson odwiedzi w kwietniu Polskę. Będzie m.in. gościem nowego festiwalu literackiego Odnalezione w tłumaczeniu, Gdańskie Spotkania Tłumaczy Literatury, więcej informacji na ten temat znajdziecie na stronie www.odnalezionewtlumaczeniu.pl