Katarzyna Tubylewicz jest pisarką, publicystką i tłumaczką literatury szwedzkiej. Jest autorką  powieści „Własne miejsca” i  „Rówieśniczki”  oraz pomysłodawczynią i współredaktorką „Szwecja czyta. Polska czyta”. W marcu 2016 nakładem wydawnictwa Wielka Litera ukaże się jej najnowsza książka ”Ostatnia powieść Marcela”.

okladka!


 

 

 

 

 

 

 

 

Katarzyna Tubylewicz o „Ostatniej powieści Marcela” (film, kliknij!)

Poznają się w pociągu relacji Kraków-Warszawa. On 50-letni popularny autor bestsellerowych kryminałów, skłócony z rodziną i pozbawiony złudzeń kobieciarz przeżywający kryzys twórczy, ona - inteligentna i wyjątkowo piękna dziewczyna z prowincji.  On widzi w niej szansę na kolejny romans, a ona szuka czegoś zupełnie innego niż łatwa przepustka do lepszego świata. To, co może wyglądać na zapowiedź historii miłosnej, okazuje się transformującym spotkaniem dwojga ludzi z trudną przeszłością, które prowadzi do nieoczekiwanego finału. Z wciągającej narracji wyłania się panorama polskiej rzeczywistości: rozpad relacji międzyludzkich, kryzys inteligencji w dużych miastach, i zapaść małych miast, z których wyrwać  potrafią się nie mężczyźni, ale silne kobiety. To przewrotna powieść o więzieniu ciała, powtarzalności losów i  ograniczeniach narzucanych nam przez środowisko oraz traumatyczne dzieciństwo, a także o walce o własną niezależność, o ucieczkach, emigracji,  samotności i jej przekraczaniu. To historia o poznawaniu siebie, procesie twórczym, kobiecym dojrzewaniu i męskim schyłku, a także wyznanie wiary w sprawczą siłę literatury.

Mądra, przejmująca i dowcipna powieść o schematach relacji międzyludzkich i o sile wrażliwości, która pozwala je przełamać. I co najważniejsze – kobiety mają tu naprawdę sprawczą i twórczą moc!
 Agnieszka Glińska
Tubylewicz opowiada o tworzeniu się kobiecej tożsamości, ale też o procesie pisania, o tym, jak trudno stworzyć niestereotypowych bohaterów, przede wszystkim kobiety.
Justyna Sobolewska
Piękna, przemyślana i wnikliwa książka, która porusza poważne tematy. Jest tu miłość, niespełnienie, rozpacz, wpływ przeszłości na teraźniejszość, kryzys twórczy, niemoc i zachwyt. 
Aneta Kwaśniewska
„Ostatnia powieść Marcela” to nie tylko wartość i przyjemność sama w sobie, ale także mocny obyczaj, którego polska proza potrzebuje jak diabli czyli chwała i dzwony dla Tubylewicz razy dwa!
Marcin Bełza
Romantyczne, środowiskowe i pisarskie sekrety pokazują swoje drugie dno. Zaskakujące i nieoczywiste.
Agata Tuszyńska
„Ostatnia powieść Marcela” skrzy się świetną narracją, trudnymi do uchwycenia detalami, które w efekcie tworzą genialną całość. Chciałoby się więcej takiej prozy.
Katarzyna Stec
Przewrotna i wciągająca lektura.
 Andrzej Saramonowicz
Tubylewicz stworzyła prawdziwy portret wiecznego Piotrusia Pana. Jednak to kobiety grają tu pierwsze skrzypce, na niepokojącą nutę.
Grażyna Plebanek
Cieszę się, że zdarzają się tak niejednoznaczne opowieści, w konfrontacji z którymi pozostajemy w pewnej czytelniczej niepewności. W tej książce jest niepokój, wyraziste emocje, czytelne motywacje bohaterów i dwuznaczne ich działania. Tubylewicz rozprawia o tym, że prawdziwe spotkanie z drugim człowiekiem, które odmieni nasze życie, może mieć miejsce w każdej chwili.
Jarosław Czechowicz

 

O „Rówieśniczkach”:

rowiesniczki

Ta powieść to czysta kobieca frajda, czyta się to tak, jak się czyta Atwood albo Oates – łapczywie.

Agnieszka Graff

Katarzyna Tubylewicz to pisarka wnosząca do literatury nowy rodzaj niepokoju.

Jarosław Czechowicz

 Rówieśniczki” połyka się jednym haustem. Łapczywy haust pozostawia jednak po sobie gorzki posmak. Rówieśniczki” to – przy całym ładunku satyry, którą w sobie mieści – powieść pop z gatunku biczujących.  Aleksandra Lipczak

 Rówieśniczki” Katarzyny Tubylewicz to proza, o jaką w Polsce ostatnio najtrudniej – książka,której nie chce się odkładać aż do ostatniego akapitu.(…)Tak powinno się pisać o kobietach!”

  Anna Dziewit – Meller

  Porywająca powieść osadzona w szwedzkich i polskich realiach, miejscami gorzka a miejscami zabawna, przypomina takie tytuły jak „Stalowe magnolie”, „Smażone zielone pomidory” czy filmowy „Carmel”.

 Remigiusz Grzela

O „Szwecja czyta. Polska czyta”

okladka_sama_kropka_06052015„Książka Katarzyny Tubylewicz i Agaty Diduszko-Zyglewskiej to genialne przedsięwzięcie. Wyobrażam sobie, że egzemplarz trafia teraz na każde biurko lokalnego urzędnika odpowiedzialnego za politykę kulturalną.”

Marcin Wilk

„Szwecja czyta. Polska czyta” to książka o wadze literatury, o jej pięknie, ale także o tym, jak potrafi ona zmienić człowieka.”

Anna Godzińska