Katarzyna Tubylewicz jest pisarką, kulturoznawczynią i tłumaczką literatury szwedzkiej. Jest autorką  powieści „Własne miejsca”, Rówieśniczki” i „Ostatnia powieść Marcela”  oraz pomysłodawczynią i współredaktorką antologii „Szwecja czyta. Polska czyta”. W maju  2017 nakładem wydawnictwa Wielka Litera ukaże się jej długo wyczekiwana książka non-fiction o Szwecji

„Moraliści. Jak Szwedzi uczą się na błędach i inne historie”

front

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Trudno znaleźć lepszego przewodnika po zmieniającej się szwedzkiej planecie niż Katarzyna Tubylewicz. Jej  “Moraliści” to opowieść o społeczeństwie, które wybrało system wartości, wydający się być utopią i jak dotąd  konsekwentnie przy nim trwało. Czy można sobie założyć bycie dobrym? Czy Szwecja zderza się dziś z  rzeczywistością i własnymi ograniczeniami? Czy unikanie trudnych tematów i konfliktów  nie doprowadzi do  jakiegoś wielkiego wybuchu? Dobór rozmówców jest niebywale ciekawy – ale jeszcze ciekawsze są pytania,  które autorka im zadaje. Bo Tubylewicz patrzy na Szwecję jednocześnie z dystansu i od środka. Kocha ten  kraj, ale jasno widzi wszystkie jego pułapki. Ta perspektywa łącznie z talentem reporterskim pozwala jej            uogólnić szwedzkie doświadczenie – uczynić z niego jedno z najważniejszych doświadczeń nowoczesności.”

                                                                                                                                                                                       Agnieszka Holland

 „Tubylewicz w mocny, intrygujący sposób opowiada nam o problemach, z którymi mierzy się współczesny świat. Nie lukruje rzeczywistości. Może dlatego „Moraliści” to książka o tym, jak być otwartym na Innego jednocześnie stojąc na straży własnych przekonań i najważniejszych demokratycznych wartości.”

                                                                                                                                                                                        Justyna Kopińska

 

Moraliści to fascynująca opowieść  o utopijnym marzeniu, by stać się najlepszym krajem świata oraz  wielogłosowy apel, aby nigdy nie unikać rozmawiania na trudne tematy.

Szwecja była przez lata niedoścignionym, pięknym wzorem państwa społecznego dobrobytu. Mitem. Gdyby nie istniała, należałoby ją wymyślić! Równouprawniona, nowoczesna, zsekularyzowana, państwo Astrid Lindgren i IKEI. W ostatnim czasie pisze się o niej także negatywnie, zwłaszcza w kontekście problemów z wielokulturowością.

Tubylewicz przyglądała się  Szwecji w chwili największego rozkwitu i przygląda jej się teraz, w momencie zachwiania, kiedy kraj boryka się z wieloma problemami. Część z nich, na przykład ciągnące się od lat kłopoty z integracją imigrantów na rynku pracy oraz z dyskryminacją kobiet na etnicznych przedmieściach przez długi czas stanowiły temat, o którym się nie dyskutowało. Kryzys migracyjny (w roku 2015 to Szwecja  przyjęła najwięcej uchodźców per capita ze wszystkich krajów europejskich) sprawił, że wyzwania społeczeństwa wielokulturowego stały się  tematem numer jeden. Okazało się, że aby stworzyć idealne społeczeństwo, nie wystarczą dobre intencje, czasem trzeba mieć  odwagę mierzenia się z konfliktami.

Katarzyna Tubylewicz to czujna obserwatorka rzeczywistości, wrażliwa na każdy aspekt poruszanej problematyki – mądrze prowadzi swoich rozmówców i uważnie przygląda się bohaterom reportaży, wśród których znajduje się wielu zwykłych ludzi o bardzo niezwykłych doświadczeniach. Są wśród nich dwie dyrektorki domów dla uchodźców, polski lekarz pracujący w szwedzkim szpitalu, niepoprawny politycznie policjant urodzony w Afganistanie, kuratorka wystaw, która postanowiła zostać pracowniczką biura pogrzebowego, uchodźca z Syrii, który nauczył się szwedzkiego już w Turcji oraz polska pracowniczka szwedzkiej służby penitencjarnej, która zdecydowała się ze swoją dziewczyną na tęczowe rodzicielstwo.  Rozmówcami Tubylewicz są także tuzy szwedzkiego życia publicznego. Wśród znanych i cenionych postaci, z którymi autorka dyskutuje o Szwecji i najważniejszych ideałach tego społeczeństwa znaleźli się m.in. dziennikarz Maciej Zaremba-Bielawski, najwybitniejsza szwedzka literaturoznawczyni Ebba Witt-Brattström, czołowy reporter „Dagens Nyheter” Niklas Orrenius, kryminolog Jerzy Sarnecki, Amineh Kakabaveh – szwedzka parlamentarzystka z ramienia Partii Lewicy, która była kiedyś kurdyjską bojowniczkąo wolność,  peszmergą, laureatka nagrody im.  Ryszarda Kapuścińskiego Elisabeth Åsbrink oraz Eva Brunne- biskup Kościoła Szwecji, która jest lesbijką i ma żonę. Wielu rozmówców Tubylewicz wstrząsa spójną narracją o egalitarnym państwie, w którym powszechne stało się kiedyś marzenie o byciu moralnym mocarstwem. Jednocześnie uważny czytelnik szybko zauważy wiele zaskakujących rzeczy. Na przykład to, że najgłębszą wiarę w szwedzkie wartości żywią często mieszkający w tym kraju imigranci i to oni są także w stanie otwarcie rozmawiać o zagrożeniach wynikających z wielokulturowości (a także o tym, jak się z nimi mierzyć). Że najbardziej radykalne rozwiązania walki z fundamentalizmem proponują zsekularyzowane muzułmanki. I że Szwecja wcale nie jest spokojnym i umiarkowanym krajem, tylko niezwykle dynamicznym społeczeństwem, w którym bardzo szybko dochodzi do radykalnych zmian. Żeby to zrozumieć, wystarczy przeczytać rozmowę Tubylewicz z tłumaczonym przez nią pisarzem Jonasem Gardellem, na temat tego, jak zmienił się szwedzki stosunek do homoseksualistów lub posłuchać opowieści Elisabeth Åsbrink o szwedzkim stosunku do uchodźców w czasie II wojny światowej.

Moraliści to książka, która zmusza do myślenia i która stawia wiele pytań wciągając czytelnika w dyskusję na temat europejskiej przyszłości i uniwersalnych wartości.

O „Moralistach” w Innym Pukncie Widzenia:

Katarzyna Tubylewicz gościem Grzegorza Miecugowa

 

O „Moralistach” w Barłogu Literackim

Katarzyna Tubylewicz gościem Sylwii Chutnik i Karoliny Sulej

 

Katarzyna Tubylewicz o „Ostatniej powieści Marcela” (film, kliknij!)

okladka!

Poznają się w pociągu relacji Kraków-Warszawa. On 50-letni popularny autor bestsellerowych kryminałów, skłócony z rodziną i pozbawiony złudzeń kobieciarz przeżywający kryzys twórczy, ona - inteligentna i wyjątkowo piękna dziewczyna z prowincji.  On widzi w niej szansę na kolejny romans, a ona szuka czegoś zupełnie innego niż łatwa przepustka do lepszego świata. To, co może wyglądać na zapowiedź historii miłosnej, okazuje się transformującym spotkaniem dwojga ludzi z trudną przeszłością, które prowadzi do nieoczekiwanego finału. Z wciągającej narracji wyłania się panorama polskiej rzeczywistości: rozpad relacji międzyludzkich, kryzys inteligencji w dużych miastach, i zapaść małych miast, z których wyrwać  potrafią się nie mężczyźni, ale silne kobiety. To przewrotna powieść o więzieniu ciała, powtarzalności losów i  ograniczeniach narzucanych nam przez środowisko oraz traumatyczne dzieciństwo, a także o walce o własną niezależność, o ucieczkach, emigracji,  samotności i jej przekraczaniu. To historia o poznawaniu siebie, procesie twórczym, kobiecym dojrzewaniu i męskim schyłku, a także wyznanie wiary w sprawczą siłę literatury.

Mądra, przejmująca i dowcipna powieść o schematach relacji międzyludzkich i o sile wrażliwości, która pozwala je przełamać. I co najważniejsze – kobiety mają tu naprawdę sprawczą i twórczą moc!
 Agnieszka Glińska
Tubylewicz opowiada o tworzeniu się kobiecej tożsamości, ale też o procesie pisania, o tym, jak trudno stworzyć niestereotypowych bohaterów, przede wszystkim kobiety.
Justyna Sobolewska
Piękna, przemyślana i wnikliwa książka, która porusza poważne tematy. Jest tu miłość, niespełnienie, rozpacz, wpływ przeszłości na teraźniejszość, kryzys twórczy, niemoc i zachwyt. 
Aneta Kwaśniewska
„Ostatnia powieść Marcela” to nie tylko wartość i przyjemność sama w sobie, ale także mocny obyczaj, którego polska proza potrzebuje jak diabli czyli chwała i dzwony dla Tubylewicz razy dwa!
Marcin Bełza
Romantyczne, środowiskowe i pisarskie sekrety pokazują swoje drugie dno. Zaskakujące i nieoczywiste.
Agata Tuszyńska
„Ostatnia powieść Marcela” skrzy się świetną narracją, trudnymi do uchwycenia detalami, które w efekcie tworzą genialną całość. Chciałoby się więcej takiej prozy.
Katarzyna Stec
Przewrotna i wciągająca lektura.
 Andrzej Saramonowicz
Tubylewicz stworzyła prawdziwy portret wiecznego Piotrusia Pana. Jednak to kobiety grają tu pierwsze skrzypce, na niepokojącą nutę.
Grażyna Plebanek
Cieszę się, że zdarzają się tak niejednoznaczne opowieści, w konfrontacji z którymi pozostajemy w pewnej czytelniczej niepewności. W tej książce jest niepokój, wyraziste emocje, czytelne motywacje bohaterów i dwuznaczne ich działania. Tubylewicz rozprawia o tym, że prawdziwe spotkanie z drugim człowiekiem, które odmieni nasze życie, może mieć miejsce w każdej chwili.
Jarosław Czechowicz

 

O „Rówieśniczkach”:

rowiesniczki

Ta powieść to czysta kobieca frajda, czyta się to tak, jak się czyta Atwood albo Oates – łapczywie.

Agnieszka Graff

Katarzyna Tubylewicz to pisarka wnosząca do literatury nowy rodzaj niepokoju.

Jarosław Czechowicz

 Rówieśniczki” połyka się jednym haustem. Łapczywy haust pozostawia jednak po sobie gorzki posmak. Rówieśniczki” to – przy całym ładunku satyry, którą w sobie mieści – powieść pop z gatunku biczujących.  Aleksandra Lipczak

 Rówieśniczki” Katarzyny Tubylewicz to proza, o jaką w Polsce ostatnio najtrudniej – książka,której nie chce się odkładać aż do ostatniego akapitu.(…)Tak powinno się pisać o kobietach!”

  Anna Dziewit – Meller

  Porywająca powieść osadzona w szwedzkich i polskich realiach, miejscami gorzka a miejscami zabawna, przypomina takie tytuły jak „Stalowe magnolie”, „Smażone zielone pomidory” czy filmowy „Carmel”.

 Remigiusz Grzela

O „Szwecja czyta. Polska czyta”

okladka_sama_kropka_06052015„Książka Katarzyny Tubylewicz i Agaty Diduszko-Zyglewskiej to genialne przedsięwzięcie. Wyobrażam sobie, że egzemplarz trafia teraz na każde biurko lokalnego urzędnika odpowiedzialnego za politykę kulturalną.”

Marcin Wilk

„Szwecja czyta. Polska czyta” to książka o wadze literatury, o jej pięknie, ale także o tym, jak potrafi ona zmienić człowieka.”

Anna Godzińska